O Powierzeniu

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Prawdziwe powierzenie się Najwyższemu Źródłu płynie prosto z serca. Jest procesem wynikającym z autentycznej potrzeby człowieka, który w głębi duszy wie, że jest Jednością ze Wszystkim Co Jest. Powierzenie się jest w istocie powrotem do naturalnej harmonii. Jest jak przyznanie się do tego, że jest się częścią Najwyższego Źródła. Jest puszczeniem kontroli płynącej z egotycznego umysłu. Jest to poddanie się wszechogarniającej fali miłości, która może zaprowadzić człowieka do tego, co dla niego najlepsze.

Najwyższe źródło, z którego wyłania się każda ludzka istota, ma piękny plan dla każdej duszy, a dusza doskonale zna ten plan, akceptuje go i chce go doświadczyć. Egotyczny umysł tworzy czasem przeszkody i bariery, ponieważ chce mieć kontrolę nad tym, co się dzieje. Egotyczny umysł woła: „nie chcę tego doświadczyć, chcę tamtego” i zaczyna działać wbrew harmonii wszechświata, wbrew planowi duszy. Taki opór powoduje problemy, choroby, zgrzyty, które odbierane są przez człowieka jako energetyczna dysharmonia.

Powierzanie się jest sposobem na wyjście z matni. Na wyprostowanie ludzkiej ścieżki i podążanie nią z radością, z zadowoleniem, z poczuciem satysfakcji, ale przede wszystkim z poczuciem ogromnej harmonii ze Wszystkim Co Jest i z Najwyższym Źródłem. Kiedy człowiek działa w powierzeniu, wówczas wchodzi w przepływ. Płynie z piękną harmonią wszechświata. Dzieje się to, co dla niego najlepsze.

Powierzenie przynosi spokój, satysfakcję, dobro i świadomość sensu swojego życia. Powierzenie się jest wyrazem miłości i zaufania do Najwyższego Źródła. Jeśli wiemy, że nasza dusza zna drogę, to pozwalamy jej się prowadzić, oddajemy jej kierownicę, wiedząc, że jesteśmy bezpieczni w tym pojeździe, który mknie przed siebie droga pełną skomplikowanych zakrętów.

Zaufanie to kluczowe słowo. Bez zaufania nie ma powierzenia. Egotyczny umysł chce mieć poczucie bezpieczeństwa. Szuka go w kontroli. Kiedy ma wszystko pod kontrolą, wówczas wchodzi w iluzję, że panuje nad wszystkim i że jest bezpieczny. Praktyka życiowa pokazuje, że to nie jest prawda. Że w istocie właśnie wtedy, kiedy umysł próbuje przejąć kontrolę nad życiem, to taka droga może prowadzić w niewłaściwym kierunku.

Z umysłu trzeba korzystać mądrze, by się rozwijać, by mieć w sobie wiedzę potrzebną do pokonywania kolejnych stopni wewnętrznego wzrastania. Po to, by mieć wiedzę również dla siebie związaną z tym, co człowieka fascynuje, co jest jego pasją. Umysł jest potrzebny do podejmowania decyzji, ponieważ decyzje jako ruch energetyczny rozwijają człowieka i prowadzą po stopniach wewnętrznego wzrastania.

Jednak powierzenie się nie wyklucza podejmowania decyzji. Powierzenie się nie jest biernością i leżeniem w oczekiwaniu, co się zadzieje. Jest aktem najwyższego zaufania. Jest też aktem wysokiego poziomu duchowego rozwoju, ponieważ człowiek, który powierza się z uśmiechem, pokojem w sercu i przekonaniem, że  to właśnie najlepsza droga ten człowiek wie i czuje na poziomie każdej swojej komórki, że teraz właśnie zmierza do domu. Że zmierza w harmonii z Najwyższym Źródłem najlepszą dla siebie drogą.

 (spisała Bo Andrzejewska – wrzesień 2019)

Reklamy

O Przemianie

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

W rozwoju człowieka ogromnie ważne jest, aby umiał skupić się na sobie. To nie oznacza, że ma być egoistą. Jest to realizacja celu, po który dusza zeszła tutaj na Ziemię, ponieważ każdy schodzi na Ziemię, aby zająć się własnym rozwojem. Oczywiście dusza prowokuje tysiące doświadczeń i stawia na drodze człowieka różne skomplikowane sytuacje, które w pewien sposób wymuszają na człowieku rozwój określonych jakości. Ale o ileż lepiej i mądrzej, kiedy człowiek świadomie włącza się w swój rozwój i pracuje nad sobą w określony przez samego siebie sposób. Kiedy przyjmuje pewne lekcje i rozwija siebie w sposób całkowicie zależny od własnej woli, a nie tylko zdając się na to, co żartobliwie nazywa się „przypadkiem”.

Skupienie na sobie powinno przede wszystkim prowadzić do rozwijania poczucia wartości i miłości do siebie, ponieważ człowiek, który kocha siebie, potrafi być dobry dla innych. Dlatego to nie jest egoizm. Skupianie się na sobie, dawanie sobie dobra, miłości i szacunku uczy człowieka dawania dobra, miłości i szacunku innym żyjącym istotom. Człowiek, który dba o siebie i obdarza siebie kochaniem i uwagą, w sposób spontaniczny obdarza miłością i uwagą także innych ludzi, którzy stają na jego drodze.

Wszelkie problemy, negatywne emocje, spory i konflikty biorą się z tego, że człowiek nie kocha siebie, że w człowieku rośnie żal, strach, zazdrość, pretensje i wiele innych niemiłych odczuć. Te uczucia biorą się z tego, że człowiek nie obdarza siebie miłością i uwagą, że czuje się pomijany, nieważny i niepotrzebny, że czuje się źle. A wtedy w pewien sposób przenosi to na innych. I tych innych traktuje w taki sposób, w jaki sam wcale nie chce być traktowany. Dlatego właśnie należy zacząć od siebie i dać sobie to wszystko, co najważniejsze i to, co człowiek uważa za potrzebne, by być szczęśliwym. Bo jeśli zaopatrzy siebie w te wszystkie piękne jakości, jeśli rozwinie w sobie te piękne jakości, to będzie umiał dzielić się tym z innymi.

Prawdą i mądrością jest stwierdzenie, że pokój i porządek na świecie, dobro i dostatek na świecie należy zacząć od własnego podwórka Jeśli zadbacie o to, żeby w Was i wokół Was było dobro, porządek i pokój, wówczas będziecie tym promieniować i dzielić się tym z resztą świata. Spróbujcie wyobrazić sobie przez chwilę, że każdy człowiek na Ziemi dba o miłość i szacunek do siebie, by wibrowała w nim piękna energia pokoju, dobrobytu, bogactwa i radości. Wyobraźcie sobie przez moment, jaki byłby świat, gdyby wszyscy wibrowali miłością, dobrobytem i pokojem. Czyż nie o to chodzi w budowaniu nowej Złotej Ery? Dlatego właśnie takie ważne jest, by to robić.

To jest to, co możecie dać światu od siebie – własny rozwój, własne poczucie wartości, pokój i miłość, które rozwiniecie i zbudujecie na poziomie własnego serca. To jest dar dla wszechświata. I znaczy on więcej, niż wszystkie przeczytane książki i wszystkie napisane książki. Znaczy on więcej niż wszystkie zaliczone kursy i wszystkie poprowadzone kursy. Oto jest właśnie recepta na zmianę świata – zmienianie siebie na lepsze.

I to na co chcemy ostatecznie zwrócić uwagę, to pamiętanie, że celem jest zmiana, zmiana wewnątrz człowieka. Celem jest rozwijanie w sobie Światła, miłości, dobroci i pokoju, a nie ilość przeczytanych książek, zaliczonych kursów, czy nawet ilość odmówionych mantr. To wszystko są tylko techniki i drogi prowadzące do właściwego celu – do zmiany. Do wewnętrznej zmiany człowieka, który stopniowo rozświetla się coraz bardziej, kochając siebie, szanując siebie i wypełniając siebie dobrem, radością i pokojem.

(spisała Bo Andrzejewska – wrzesień 2019)

O Przejściu

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Śmierć w naszym pojęciu nie istnieje. Jesteśmy Istotami wiecznymi i wy (ludzie) też jesteście istotami wiecznymi. To, co jest Waszą prawdziwą esencją nigdy nie umiera. Niezależnie od tego jaką religię wyznajecie, w co wierzycie czy nawet nie wierzycie w nic. Ta kropla boskości w Was jest wieczna i przechodzi z wcielenia na wcielenie, przechodzi między różnymi światami, doświadcza wszystkich rzeczy zgodnie ze swoim planem nauki i rozwoju. Ale też po prostu dla samego doświadczenia.

W gruncie rzeczy najważniejszą rola każdej istności, którą nazywacie „duszą” jest doświadczanie. I to doświadczanie jest kluczowe dla każdego bycia, np w materii. Istność czyli dusza bywa także w innych wymiarach i na innych planetach, na których nie ma tego, co nazywacie materią i tam także doświadcza, ale w zupełnie innych warunkach i to doświadczenie jest całkiem odmienne niż tutaj na Ziemi.

Istność trwa wiecznie, a więc nigdy nie umiera. To, co nazywacie śmiercią ciała jest w gruncie rzeczy uwolnieniem Światła z materii. Nie jest to dla duszy (świadomości) przykre ani ciężkie. Jest wiele przekazów z „życia po życiu” ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Te przekazy wyraźnie pokazują, że moment uwolnienia z ciała jest dla duszy czymś bardzo przyjemnym. To dobre doświadczenie, dlatego właśnie nie trzeba w ogóle bać się śmierci. Nie trzeba bać się też tego, co jest potem.

Ale warto rozwijać siebie na poziomie duchowym po to, by w chwili śmierci podążać za Światłem. Aby móc w tym momencie odnaleźć świetlną ścieżkę. Ludzie, którzy wierzą w Anioły, dają się tym Aniołom prowadzić, powierzają się im. Kiedy ich dusza uwalnia się z ciała, Anioły prowadzą ją w tę właściwą stronę do Światła. Ludzie, którzy wierzą w Boga lub inne Wyższe Energie również pozwalają się prowadzić, powierzając się przed śmiercią tej wybranej Energii i jej świetlistemu prowadzeniu.

Natomiast jeśli ktoś głęboko wierzy w piekło i przechodzi na drugą stronę w przerażeniu i w pewności, że tam właśnie pójdzie, może tworzyć swoją świadomością trudne doświadczenie. Będzie ono dla tego człowieka swoistym piekłem. Warto też wiedzieć, że niektóre dusze nie przechodzą do Światła, lecz zawieszają się pomiędzy światami. Jest taka możliwość. Nie nazywamy tego czyśćcem, aczkolwiek z ludzkiego poziomu odczuwania emocjonalnego można to tak określić. Zawieszenie pomiędzy światami powoduje, że dusza dalej skupia się na tym, co materialne i na tym, czego doświadczyła w swoim ostatnim wcieleniu. Tęskni do ludzi, którzy byli jej bliscy, do przedmiotów, czasem do bogactwa, do różnych spraw i miejsc. Te rzeczy, które nie zostały załatwione do końca również mogą taką duszę przyciągać i więzić jeszcze bliżej materii.

Czyściec nie jest właściwym określeniem – jest to „międzyświat”, przestrzeń przywiązania do tego, co było. To niemożność uwolnienia się, zaplątania się w pewnych węzłach. Dlatego też wiara, rozwój duchowy, wiedza duchowa dająca świadomość przejścia i rozumienie, czym ono jest, pozwala pójść prosto dalej.

To, co jeszcze pomaga – energia Reiki przekazywana przed śmiercią nakreśla duszy świetlistą ścieżkę i pozwala tej duszy pójść prosto do Światła. Energia Reiki jest jedną  z tych metod, które pozwalają przejść mostem ponad tą strefą pomiędzy wymiarami (strefą „międzyświatu”). Pozwala duszy zanurzyć się w Świetle i pójść dalej, dokładnie tak, jak być powinno.

Anioły, Reiki, głęboka wiara, rozwój duchowy, świadomość duchowa to wszystko metody, które pozwalają bezboleśnie – w sensie emocjonalnym – doświadczać śmierci. I czynią z niej po prostu Bramę. Przejście. Czynią z niej coś zupełnie naturalnego. Tak jak brama, którą ludzie przychodzą na świat, istnieje także brama, którą idą dalej, po dalsze przygody, po dalsze doświadczenia.

(spisała Bo Andrzejewska – lipiec 2019)

 

O Naturze

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Natura ofiarowuje ludziom bardzo silne doładowanie energetyczne. Tak piękna w całej swojej rozciągłości i tak bardzo kochana przez wiele osób jest w istocie czymś, co pomaga ludziom odnaleźć swoje Światło tutaj na Ziemi. Przede wszystkim poprzez miłość do natury. Przede wszystkim poprzez zachwyt. Każdy człowiek, który ma wrażliwe serce, potrafi zachwycać się taflą jeziora, zielenią lasu, szczytami gór, morskim pejzażem. To wszystko poprzez zachwyt podnosi poziom ludzkiej energetyki. Przyroda jest tutaj na Ziemi między innymi po to, by zachwycać i cieszyć zmysły. I to jest jej największa korzyść dla człowieka. Od strony duchowej przyroda uzdrawia i oczyszcza.

Potrafi uzdrawiać także fizyczne ciało, począwszy od ziół i rozmaitych roślin, poprzez inne substancje. W naturze schowane są lekarstwa na wszystkie dolegliwości, jakie istnieją na Ziemi. To prawda. Wszystko, cokolwiek powstało jako schorzenie, jako dysharmonia w ludzkim ciele ma swój lek w naturze, bo człowiek też jest częścią natury. Cokolwiek wypada z harmonii, natura tworzy natychmiast czynnik, który może go przywrócić na powrót do stanu harmonii. Na poziomie fizycznym przyroda uzdrawia.

Warto pamiętać, że dzięki naturze człowiek żyje. Dzięki zieleni produkującej tlen, może oddychać. Dzięki temu, że drzewa dają cień w upalne dni, może przetrwać. Drzewa zatrzymują także wodę w ziemi i porywiste wiatry. Służą ludziom na tysiąc innych sposobów. Roślinność i ciągle także zwierzęta stanowią pokarm dla ludzkich istot.

Jednak nadal istnieje piękny duchowy element, ponieważ natura uruchamia w człowieku miłość. Dzieje się tak wtedy, kiedy poddaje się zachwytowi i otwiera się na jej piękno. Wówczas drzewa swoją mocą uruchamiają w człowieku najpiękniejsze uczucia. One także swoją mocą porządkują pole energetyczne człowieka i pozwalają mu być w pełni zharmonizowanym. To pozwala tez człowiekowi być pełnym miłości.

Natura zatem daje człowiekowi największy dar – możliwość miłości bezwarunkowej. Jest w naturze mnóstwo takich elementów, które pozwalają kochać bezwarunkowo, za nic, za to, że po prostu są. Wystarczy spojrzeć na miłośników koni czy psów, czy kotów, którzy tak po postu kochają te zwierzęta nie oczekując niczego w zamian. Tylko tego, by pozwalały się karmić i kochać. Piękne zwierzęta, o wielkich kochających oczach, którymi patrzą na ludzi i uczą ich, że można kochać za nic.

Jest w naturze niesamowita magia. Magia, którą odkrywają nieliczni. Ci, którzy zdecydowali się żyć w zgodzie z przyrodą, którzy chodzą boso po trawie, tulą się do drzew, którzy uzdrawiają samych siebie roślinami i żyją zgodnie z rytmem natury, zgodnie z cyklami księżyca. To ludzie, którzy zespoleni całkowicie z naturą umieją korzystać z jej uzdrawiającej mocy. Ci ludzie także bardzo często otwierają siebie na poziomie duchowym na bardzo głęboki rozwój.

Nie zawsze tak jest. Nie każdy, kto żyje w zgodzie z naturą potrafi być istotą o wysokiej duchowej wrażliwości. Podobnie jak nie każdy weganin umie takim być. Czasem odstawienie mięsa powoduje u człowieka wzrost lucyferycznych jakości, które przejawiają się wywyższaniem się nad innych i pogardą w stosunku do tych, którzy nadal jeszcze jedzą mięso. Podobnie rzecz ma się z każdym innym zachowaniem, które prowadzi do poczucia bycia lepszym od innych.

Zatem jeśli ktoś żyje z dala od cywilizacji, połączony z naturą, dopóki gardzi tymi wszystkimi, którzy żyją inaczej niż on – nie rozwija się wewnętrznie. Zamknął się w swoim małym energetycznym światku i zapomniał, że prawdziwą naturą człowieka jest bezwarunkowa miłość do wszystkich istot. W tym także do drugiego człowieka. Szlachetnym jest kochać zwierzęta i chronić je przed cierpieniem, nie zjadać ich, ale to traci swoją wartość, kiedy jednocześnie nienawidzi się ludzi.

(spisała Bo Andrzejewska – czerwiec 2019)

O Lekkości

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Szukaj w życiu lekkości. Lekkość pojawia się wtedy, kiedy jesteś w harmonii ze swoja prawdziwą naturą. Lekkość to poczucie harmonijnie przepływającej energii. To bycie w stanie idealnie zrównoważonym. Pojawia się, kiedy jesteś w przepływie miłości i bawisz się kolorowymi iskrami Światła. I wtedy, kiedy z głębi  Twojej duszy wydobywa się radosny śmiech.

Jest przywilejem dzieci, ponieważ one z prawdziwa lekkością skrzydeł motyla potrafią cieszyć się, śmiać i bawić, dostrzegać piękno, tworzyć niesamowite wyobrażenia. Dzieci umieją zobaczyć prawdziwe pałace w krzewach i drzewach, dostrzegać wróżki siedzące  na liściach, krasnoludki schowane pod grzybkiem. Dzieci są wypełnione lekkością, z lekkością skaczą, tańczą, wspinają się po drzewach, huśtają na huśtawkach. Z lekkością biegną przed siebie, nie czując żadnego zmęczenia.

Lekkość to nie tylko przywilej ciała, ale też przywilej duszy. Rozwijasz w sobie lekkość, kiedy łączysz się ze swoim wewnętrznym dzieckiem i uczysz się spontanicznie czerpać z życia radość. Lekkość pojawia się wtedy, kiedy pozwalasz, aby życie płynęło z radością i uśmiechem, kiedy spokojnie wyciągasz ramiona do nieba i mówisz: „niech się dzieje Twoja wola Panie”. Lekkość jest wtedy, kiedy niczego nie oczekujesz, nie żądasz, nie pragniesz, kiedy na niczym Ci nie zależy, ale chcesz żyć tak po prostu, w miłości, w radości, w spokoju.

Lekkość jest wtedy, kiedy nie jesteś zaplątany w żadne zmartwienia, kiedy nie ma w Tobie trosk, napięcia. Każde napięcie powoduje blokadę energetyczną. A kiedy pojawia się blokada, to w ślad za nią pojawiają się choroby i jeszcze więcej problemów. Energia wtedy spada, ponieważ nie ma stałego dopływu.

Lekkość jest sposobem na rozluźnione swobodne życie. To stan, w którym nie napinasz się, tylko mówisz: „niech się dzieje. Cokolwiek ma być, niech będzie”. Warto sobie uświadomić, że życie toczy się swoim torem zgodnie z planem duszy. Nie ma przypadków, wszystko jest w harmonii. Zatem wszystko dzieje się dokładnie tak, jak ma być. Pewne rzeczy Ci się nie podobają, oczekiwałeś czegoś innego. Ale złość i spinanie i tak niczego nie zmieni, przecież dzieje się to, co ma się dziać. Lekkość to uświadomienie sobie, że nie ma sensu stawiać oporu.

Opór wywołuje ból fizyczny w postaci choroby albo emocjonalny w formie cierpienia. Opór jest brakiem lekkości i pojawia się wtedy, kiedy nie umiesz zaakceptować tego, co się wydarza. Gdy chcesz na siłę zmienić swój świat, los i życie. Kiedy tupiesz nogami mówiąc: „nie, to nie tak, ja tego nie chcę, to mi się nie podoba, chcę czegoś innego”. Tracisz wówczas lekkość, stajesz się wtedy ciężki i przygnieciony trudnymi emocjami. Energia spada i przykuwa do ziemi. W ślad za tym pojawiają się kolejne trudne wydarzenia, ponieważ wszechświat jak lustro odbija ciężką, ciemną energię, która Cię otacza.

Lekkość to stan, w którym nie pozwalasz na to, by mrok miał do Ciebie dostęp. To wypełnienie się Światłem. To powierzenie się Najwyższemu Źródłu. Otwarcie ramion i pozwolenie na to, żeby się działo. Zaufanie bywa czasem najtrudniejszą lekcją, szczególnie wtedy, kiedy jesteś wypełniony marzeniami i pragnieniami. Prawdziwa lekkość polega na tym, że niczego nie oczekujesz, przyjmujesz to, co jest. Siadasz pod drzewem, patrzysz na jego gałęzie i mówisz: „to jest piękne i dobre, to jest dokładnie to, czego w tej chwili potrzebuję”. Każda chwila, której doświadczasz jest dokładnie tym, czego w danej chwili potrzebujesz. Lekkość jest uznaniem tej chwili i uznaniem harmonii wszechświata.

(spisała Bo Andrzejewska – czerwiec 2019)

O Pięknie

Piękno jest formą miłości. Piękno jest dane jako wysoka wibracja, dzięki której można rozświetlać swoją duszę. Piękno pomaga podnosić energię, ponieważ piękno uruchamia zachwyt, radość, entuzjazm i miłość. Miłość bezwarunkowa i piękno są ze sobą blisko związane. W miłości zawiera się piękno. W pięknie zawiera się miłość. Kiedy odczuwasz zachwyt patrząc na piękny zachód słońca, na cudowny widok, na kwiaty rozkwitające w twoim ogrodzie albo na dziecko, które bawi się z małym pieskiem lub kotkiem, kiedy patrzysz na taki obraz, twoje serce rośnie, podnosi się twoja energia, podnoszą się wibracje. Zmieniasz się wewnątrz. Jaśniejesz. Piękno jest narzędziem, które może z łatwością rozświetlać twoją duszę.

Piękno można znaleźć wszędzie, wystarczy uważnie rozglądać się dookoła. Wielkim darem jest umiejętność zauważania go w codzienności. W kroplach rosy na liściu, w kwitnących na łące kwiatach, w chmurach  układających się w skomplikowane wzory na błękitnym niebie, w drzewach, w lesie, w ptakach, w uśmiechu dziecka. Piękno otacza cię z każdej strony, natomiast  to, czy je zauważysz zależy od indywidualnej wrażliwości twojego serca. Im więcej w tobie pozytywnego nastawienia do świata, tym więcej piękna dostrzegasz.

Piękno jest obrazem dostrzeganym tylko wtedy, kiedy myśli są pozytywne, kiedy człowiek jest pozytywny, kiedy nastawienie człowieka jest pozytywne. Malkontent, osoba narzekająca, nie dostrzeże tego, co oczywiste. Drzewo będzie dla niej tylko drzewem. Zachód słońca będzie dla niej tylko końcem dnia. A w uśmiechniętym dziecku zobaczy tylko brudne ręce, które trzeba szybko umyć.

To od nastawienia człowieka zależy, czy będzie on dostrzegał piękno. Ludzie pozytywnie myślący maja wyższe wibracje i zauważają to, co przybliża ich do miłości. Jest to harmonia. Ponieważ w nich są wysokie wibracje, to błyskawicznie wyłapują inne wysokie wibracje, ponieważ z nimi harmonizują. Kiedy człowiek jest smutny, ponury, zgorzkniały, to jego energia jest nisko i wtedy bardziej rezonuje z negatywnymi wydarzeniami i negatywnymi widokami. Oznacza to, że osoba, która nie umie myśleć pozytywnie, szybciej zauważy, że wybrudziła sobie buty, niż to, że słońce zachodzi w wyjątkowo piękny sposób.

Rezonujemy najszybciej z tym, co jest spójne z naszym poziomem energetycznym. Dlatego też, jeśli chcesz być osobą, która dostrzega wokół siebie piękno, warto podnieść swoje wibracje, czyli zacząć myśleć pozytywnie, stać się optymistą. Tworzyć swoje życie w pozytywny sposób i przyciągać do siebie w ten sposób pozytywne widoki. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że nie tylko je przyciągamy, ale też zauważamy to, co po prostu jest. To, co każdego dnia jest wokół nas, tylko człowiek by dostrzec piękno musi się do niego dostroić.

Są na świecie ludzie, którzy piękno tworzą świadomie. Ludzie, którzy dzięki wysokim wibracjom i szczególnej wrażliwości napełniają się piękną energią po to, żeby potem w określony sposób emanować tym pięknem poprzez swoją twórczość. Emanować można malując obrazy, robiąc bransoletki, komponując muzykę, robiąc zdjęcia, wykonując grafiki na komputerze, pisząc wiersze, tworząc literaturę, opowiadając baśnie, aranżując przestrzeń, szyjąc suknie, wykonując kolorowy manicure, haftując serwetki… Możliwości jest mnóstwo.

Każdy człowiek niezależnie od indywidualnych zdolności może napełniać się pięknem i podawać je dalej. Bo piękno można wykrzesać z siebie nawet wtedy, kiedy bawiąc się z dziećmi budujemy zamek z klocków i ten zamek może stać się czymś wyjątkowo pięknym. Emanować pięknem możemy, kiedy układamy rzeczy na swoim biurku albo przygotowujemy reklamę. W tych wszystkich miejscach możemy dzielić się twórczością i pięknem z innymi.

(spisała Bo Andrzejewska – maj 2019)

O Łagodności

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Łagodność nie jest naiwnością. Nie jest wycofaniem się wtedy, kiedy człowiek powinien być silny i asertywny. Łagodność jest częścią drogi serca. Jest działaniem poprzez serce. Oznacza to przede wszystkim umiejętność wyjścia poza szkodliwe emocje, takie jak gniew, zazdrość, agresja, potrzeba odwetu. Jest dobrocią. Pozwala człowiekowi odbierać świat poprzez pryzmat tego, co na tym świecie jest najpiękniejsze. To otwieranie serca na dobro świata, na światło, które przesącza się przez liście, które otacza każdą cząstkę naszego istnienia.

Łagodność pozwala nam być dobrymi ludźmi. Pozwala nam wybierać Światło zamiast mroku. Jest to jakość, która prowadzi człowieka w jego rozwoju, szczególnie wtedy, kiedy człowiek świadomie wybiera dobro i chce być osobą pełną miłości, serdeczności, życzliwości. Każdy jest mieszanką różnych cech, różnych jakości. W opowieści o dwóch wilkach bardzo wyraźnie podkreśla się to, że człowiek nosi w sobie zarówno pozytywne, jak i negatywne emocje. To które zwyciężają jest zależne jak w bajce o wilkach od tego, którego  karmimy, czyli którego wspieramy swoimi nawykami. Kiedy powtarzamy pewne działania to wytwarza się zwyczaj reagowania w określony sposób, co oznacza, że jeśli ktoś dwa, trzy, cztery razy zdenerwuje się i przejawi złość w odpowiedzi na określoną sytuację, to wytwarza w sobie taki właśnie sposób reagowania na tę sytuację.

Łagodność jest świadomym budowaniem reakcji opartych na dobroci i pokoju. Na umiejętności ustąpienia drugiemu człowiekowi. Uczy nas wyjścia poza rywalizację. Pozwala odstąpić od czegoś, czego wcale nie potrzebujemy do szczęścia, co nie jest do tego szczęścia konieczne. Łagodność to umiejętność podążania za sercem, które mówi: „cokolwiek się dzieje jest dobrze, niczego nie musimy mieć, niczego nie musimy zdobywać, do niczego nie musimy za wszelką cenę dążyć, niczego nie musimy pożądać”. Każda sytuacja niesie w sobie coś dobrego,  coś pięknego. Możemy spokojnie odnaleźć szczęście w chwili obecnej, jakakolwiek by ona nie była.

Łagodność to także część akceptacji. To  umiejętność pogodzenia się z tym, co jest. Kiedy rozwijamy w sobie łagodność, uczymy się akceptacji. Lub odwrotnie: kiedy potrafimy akceptować chwilę obecną, wówczas w sposób naturalny stajemy się łagodni. Łagodność jest też jakością serca, która pozwala nam podążać ścieżką duchową w sposób pełen Światła. To siła.

I na koniec warto to podkreślić że w tej jakości jest więcej siły niż w agresji, złości, energicznym atakowaniu kogoś, ponieważ łagodność opiera się na harmonii. Opiera się na wysokiej energii. Człowiek, który świadomie rozwija w sobie łagodność, jest osobą o wysokiej wibracji i poprzez to oddziałuje na tych, którzy są w niższych wibracjach. Przychodzi mu to bez trudu. Człowiek, który jest rozzłoszczony, który jest pod panowaniem zazdrości, wściekłości, agresji czy innej negatywnej emocji, to człowiek, którego wibracja jest niska. Dlatego właśnie warto być łagodnym, bo łagodność to siła.

(spisała Bo Andrzejewska – maj 2019)