O Lekkości

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Szukaj w życiu lekkości. Lekkość pojawia się wtedy, kiedy jesteś w harmonii ze swoja prawdziwą naturą. Lekkość to poczucie harmonijnie przepływającej energii. To bycie w stanie idealnie zrównoważonym. Pojawia się, kiedy jesteś w przepływie miłości i bawisz się kolorowymi iskrami Światła. I wtedy, kiedy z głębi  Twojej duszy wydobywa się radosny śmiech.

Jest przywilejem dzieci, ponieważ one z prawdziwa lekkością skrzydeł motyla potrafią cieszyć się, śmiać i bawić, dostrzegać piękno, tworzyć niesamowite wyobrażenia. Dzieci umieją zobaczyć prawdziwe pałace w krzewach i drzewach, dostrzegać wróżki siedzące  na liściach, krasnoludki schowane pod grzybkiem. Dzieci są wypełnione lekkością, z lekkością skaczą, tańczą, wspinają się po drzewach, huśtają na huśtawkach. Z lekkością biegną przed siebie, nie czując żadnego zmęczenia.

Lekkość to nie tylko przywilej ciała, ale też przywilej duszy. Rozwijasz w sobie lekkość, kiedy łączysz się ze swoim wewnętrznym dzieckiem i uczysz się spontanicznie czerpać z życia radość. Lekkość pojawia się wtedy, kiedy pozwalasz, aby życie płynęło z radością i uśmiechem, kiedy spokojnie wyciągasz ramiona do nieba i mówisz: „niech się dzieje Twoja wola Panie”. Lekkość jest wtedy, kiedy niczego nie oczekujesz, nie żądasz, nie pragniesz, kiedy na niczym Ci nie zależy, ale chcesz żyć tak po prostu, w miłości, w radości, w spokoju.

Lekkość jest wtedy, kiedy nie jesteś zaplątany w żadne zmartwienia, kiedy nie ma w Tobie trosk, napięcia. Każde napięcie powoduje blokadę energetyczną. A kiedy pojawia się blokada, to w ślad za nią pojawiają się choroby i jeszcze więcej problemów. Energia wtedy spada, ponieważ nie ma stałego dopływu.

Lekkość jest sposobem na rozluźnione swobodne życie. To stan, w którym nie napinasz się, tylko mówisz: „niech się dzieje. Cokolwiek ma być, niech będzie”. Warto sobie uświadomić, że życie toczy się swoim torem zgodnie z planem duszy. Nie ma przypadków, wszystko jest w harmonii. Zatem wszystko dzieje się dokładnie tak, jak ma być. Pewne rzeczy Ci się nie podobają, oczekiwałeś czegoś innego. Ale złość i spinanie i tak niczego nie zmieni, przecież dzieje się to, co ma się dziać. Lekkość to uświadomienie sobie, że nie ma sensu stawiać oporu.

Opór wywołuje ból fizyczny w postaci choroby albo emocjonalny w formie cierpienia. Opór jest brakiem lekkości i pojawia się wtedy, kiedy nie umiesz zaakceptować tego, co się wydarza. Gdy chcesz na siłę zmienić swój świat, los i życie. Kiedy tupiesz nogami mówiąc: „nie, to nie tak, ja tego nie chcę, to mi się nie podoba, chcę czegoś innego”. Tracisz wówczas lekkość, stajesz się wtedy ciężki i przygnieciony trudnymi emocjami. Energia spada i przykuwa do ziemi. W ślad za tym pojawiają się kolejne trudne wydarzenia, ponieważ wszechświat jak lustro odbija ciężką, ciemną energię, która Cię otacza.

Lekkość to stan, w którym nie pozwalasz na to, by mrok miał do Ciebie dostęp. To wypełnienie się Światłem. To powierzenie się Najwyższemu Źródłu. Otwarcie ramion i pozwolenie na to, żeby się działo. Zaufanie bywa czasem najtrudniejszą lekcją, szczególnie wtedy, kiedy jesteś wypełniony marzeniami i pragnieniami. Prawdziwa lekkość polega na tym, że niczego nie oczekujesz, przyjmujesz to, co jest. Siadasz pod drzewem, patrzysz na jego gałęzie i mówisz: „to jest piękne i dobre, to jest dokładnie to, czego w tej chwili potrzebuję”. Każda chwila, której doświadczasz jest dokładnie tym, czego w danej chwili potrzebujesz. Lekkość jest uznaniem tej chwili i uznaniem harmonii wszechświata.

(spisała Bo Andrzejewska – czerwiec 2019)

Reklamy

O Pięknie

Piękno jest formą miłości. Piękno jest dane jako wysoka wibracja, dzięki której można rozświetlać swoją duszę. Piękno pomaga podnosić energię, ponieważ piękno uruchamia zachwyt, radość, entuzjazm i miłość. Miłość bezwarunkowa i piękno są ze sobą blisko związane. W miłości zawiera się piękno. W pięknie zawiera się miłość. Kiedy odczuwasz zachwyt patrząc na piękny zachód słońca, na cudowny widok, na kwiaty rozkwitające w twoim ogrodzie albo na dziecko, które bawi się z małym pieskiem lub kotkiem, kiedy patrzysz na taki obraz, twoje serce rośnie, podnosi się twoja energia, podnoszą się wibracje. Zmieniasz się wewnątrz. Jaśniejesz. Piękno jest narzędziem, które może z łatwością rozświetlać twoją duszę.

Piękno można znaleźć wszędzie, wystarczy uważnie rozglądać się dookoła. Wielkim darem jest umiejętność zauważania go w codzienności. W kroplach rosy na liściu, w kwitnących na łące kwiatach, w chmurach  układających się w skomplikowane wzory na błękitnym niebie, w drzewach, w lesie, w ptakach, w uśmiechu dziecka. Piękno otacza cię z każdej strony, natomiast  to, czy je zauważysz zależy od indywidualnej wrażliwości twojego serca. Im więcej w tobie pozytywnego nastawienia do świata, tym więcej piękna dostrzegasz.

Piękno jest obrazem dostrzeganym tylko wtedy, kiedy myśli są pozytywne, kiedy człowiek jest pozytywny, kiedy nastawienie człowieka jest pozytywne. Malkontent, osoba narzekająca, nie dostrzeże tego, co oczywiste. Drzewo będzie dla niej tylko drzewem. Zachód słońca będzie dla niej tylko końcem dnia. A w uśmiechniętym dziecku zobaczy tylko brudne ręce, które trzeba szybko umyć.

To od nastawienia człowieka zależy, czy będzie on dostrzegał piękno. Ludzie pozytywnie myślący maja wyższe wibracje i zauważają to, co przybliża ich do miłości. Jest to harmonia. Ponieważ w nich są wysokie wibracje, to błyskawicznie wyłapują inne wysokie wibracje, ponieważ z nimi harmonizują. Kiedy człowiek jest smutny, ponury, zgorzkniały, to jego energia jest nisko i wtedy bardziej rezonuje z negatywnymi wydarzeniami i negatywnymi widokami. Oznacza to, że osoba, która nie umie myśleć pozytywnie, szybciej zauważy, że wybrudziła sobie buty, niż to, że słońce zachodzi w wyjątkowo piękny sposób.

Rezonujemy najszybciej z tym, co jest spójne z naszym poziomem energetycznym. Dlatego też, jeśli chcesz być osobą, która dostrzega wokół siebie piękno, warto podnieść swoje wibracje, czyli zacząć myśleć pozytywnie, stać się optymistą. Tworzyć swoje życie w pozytywny sposób i przyciągać do siebie w ten sposób pozytywne widoki. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że nie tylko je przyciągamy, ale też zauważamy to, co po prostu jest. To, co każdego dnia jest wokół nas, tylko człowiek by dostrzec piękno musi się do niego dostroić.

Są na świecie ludzie, którzy piękno tworzą świadomie. Ludzie, którzy dzięki wysokim wibracjom i szczególnej wrażliwości napełniają się piękną energią po to, żeby potem w określony sposób emanować tym pięknem poprzez swoją twórczość. Emanować można malując obrazy, robiąc bransoletki, komponując muzykę, robiąc zdjęcia, wykonując grafiki na komputerze, pisząc wiersze, tworząc literaturę, opowiadając baśnie, aranżując przestrzeń, szyjąc suknie, wykonując kolorowy manicure, haftując serwetki… Możliwości jest mnóstwo.

Każdy człowiek niezależnie od indywidualnych zdolności może napełniać się pięknem i podawać je dalej. Bo piękno można wykrzesać z siebie nawet wtedy, kiedy bawiąc się z dziećmi budujemy zamek z klocków i ten zamek może stać się czymś wyjątkowo pięknym. Emanować pięknem możemy, kiedy układamy rzeczy na swoim biurku albo przygotowujemy reklamę. W tych wszystkich miejscach możemy dzielić się twórczością i pięknem z innymi.

(spisała Bo Andrzejewska – maj 2019)

O Łagodności

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Łagodność nie jest naiwnością. Nie jest wycofaniem się wtedy, kiedy człowiek powinien być silny i asertywny. Łagodność jest częścią drogi serca. Jest działaniem poprzez serce. Oznacza to przede wszystkim umiejętność wyjścia poza szkodliwe emocje, takie jak gniew, zazdrość, agresja, potrzeba odwetu. Jest dobrocią. Pozwala człowiekowi odbierać świat poprzez pryzmat tego, co na tym świecie jest najpiękniejsze. To otwieranie serca na dobro świata, na światło, które przesącza się przez liście, które otacza każdą cząstkę naszego istnienia.

Łagodność pozwala nam być dobrymi ludźmi. Pozwala nam wybierać Światło zamiast mroku. Jest to jakość, która prowadzi człowieka w jego rozwoju, szczególnie wtedy, kiedy człowiek świadomie wybiera dobro i chce być osobą pełną miłości, serdeczności, życzliwości. Każdy jest mieszanką różnych cech, różnych jakości. W opowieści o dwóch wilkach bardzo wyraźnie podkreśla się to, że człowiek nosi w sobie zarówno pozytywne, jak i negatywne emocje. To które zwyciężają jest zależne jak w bajce o wilkach od tego, którego  karmimy, czyli którego wspieramy swoimi nawykami. Kiedy powtarzamy pewne działania to wytwarza się zwyczaj reagowania w określony sposób, co oznacza, że jeśli ktoś dwa, trzy, cztery razy zdenerwuje się i przejawi złość w odpowiedzi na określoną sytuację, to wytwarza w sobie taki właśnie sposób reagowania na tę sytuację.

Łagodność jest świadomym budowaniem reakcji opartych na dobroci i pokoju. Na umiejętności ustąpienia drugiemu człowiekowi. Uczy nas wyjścia poza rywalizację. Pozwala odstąpić od czegoś, czego wcale nie potrzebujemy do szczęścia, co nie jest do tego szczęścia konieczne. Łagodność to umiejętność podążania za sercem, które mówi: „cokolwiek się dzieje jest dobrze, niczego nie musimy mieć, niczego nie musimy zdobywać, do niczego nie musimy za wszelką cenę dążyć, niczego nie musimy pożądać”. Każda sytuacja niesie w sobie coś dobrego,  coś pięknego. Możemy spokojnie odnaleźć szczęście w chwili obecnej, jakakolwiek by ona nie była.

Łagodność to także część akceptacji. To  umiejętność pogodzenia się z tym, co jest. Kiedy rozwijamy w sobie łagodność, uczymy się akceptacji. Lub odwrotnie: kiedy potrafimy akceptować chwilę obecną, wówczas w sposób naturalny stajemy się łagodni. Łagodność jest też jakością serca, która pozwala nam podążać ścieżką duchową w sposób pełen Światła. To siła.

I na koniec warto to podkreślić że w tej jakości jest więcej siły niż w agresji, złości, energicznym atakowaniu kogoś, ponieważ łagodność opiera się na harmonii. Opiera się na wysokiej energii. Człowiek, który świadomie rozwija w sobie łagodność, jest osobą o wysokiej wibracji i poprzez to oddziałuje na tych, którzy są w niższych wibracjach. Przychodzi mu to bez trudu. Człowiek, który jest rozzłoszczony, który jest pod panowaniem zazdrości, wściekłości, agresji czy innej negatywnej emocji, to człowiek, którego wibracja jest niska. Dlatego właśnie warto być łagodnym, bo łagodność to siła.

(spisała Bo Andrzejewska – maj 2019)

 

O Drodze życia

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

To, co istotne dla rozwoju każdego człowieka, nad czym warto się pochylić, czemu warto dać uwagę, to na pewno kochanie samego siebie. Rozwijanie w sobie szacunku dla własnych wyborów, dla własnych myśli, dla własnej ścieżki. Tej ścieżki, która prowadzi drogą duszy wspinając się ku oświeceniu, podnosząc człowieka do subtelnych wymiarów wyżej i wyżej.

To, co ważne to szacunek dla siebie, dla swoich pragnień i marzeń. Kochanie każdego swojego oddechu, każdego swojego spojrzenia, wszystkich wrażeń zmysłowych. To kochanie każdej chwili, która wzbogaca życie i doświadczenie. To dbanie o siebie i dawanie sobie przestrzeni, uwagi, miłości.  Bycie lojalnym wobec siebie, bycie lojalnym wobec własnych wyborów. Słuchanie głosu własnego serca, podążanie za tym, co temu sercu drogie. Dostrzeganie przewodnika w swoim wnętrzu, podążanie za jego prowadzeniem z pełnym zaufaniem. Dawanie sobie prawa do tego, żeby realizować to, co drzemie w głębi serca.

To, co ważne, to szukanie nie na zewnątrz, ale w sobie i wiara w to, że ten wewnętrzny głos prowadzi najlepszą ścieżką. To wiara w siebie i swoją własną moc i w swoje możliwości. W to, że można zrealizować każde pragnienie, które urodzi się w sercu. Podążanie za wewnętrznym przewodnikiem i nie porównywanie się z innymi, nie szukanie cudzych ścieżek i tego, co może podobać się innym. Twoja droga ma podobać się tobie. Przede wszystkim tobie, bo to ty nią idziesz. To twoje stopy przemierzać będą eony czasu. To twoja dusza wybiera takie, a nie inne ścieżki. Nie oglądaj się za siebie, nie rozglądaj na boki, nie porównuj doświadczaj. Ciesz się każdą chwilą. Przemierzaj kilometry zdarzeń z radością w sercu i pełnym zaufaniem, że ta droga jest dla ciebie najlepsza.

Nie bój się i nie wycofuj. Kiedy pojawiają się kolejne wyzwania, traktuj je jak przygody. Rozkładaj skrzydła i przelatuj nad każdą przeszkodą. Masz moc. Masz skrzydła. Masz wszystko, czego potrzebujesz. Jesteś w stanie pokonać każdą drogę, którą wybrała twoja dusza. Zaufaj, że dusza jest mądra i wybiera takie ścieżki, które jesteś w stanie pokonać. Zaufaj też, że doświadczenia, które dusza wybiera są dla ciebie najbardziej budujące, ponieważ to, co nazywasz trudnością jest tylko iluzją. W istocie daje ci to mnóstwo mocy i satysfakcji.

Kiedy wykonasz trudną pracę, możesz być z siebie zadowolony, że aż tyle z siebie dałeś, że ci się udało, że podążasz dalej, że wygrywasz. Każde doświadczenie, każdy twój krok to kolejna wygrana, sukces, dzięki którym czujesz się lepszy, mocniejszy, potężniejszy i bardziej duchowy. Każde trudne doświadczenie jest kolejnym szczeblem na duchowej drabinie do oświecenia, a więc jest ważne i potrzebne. Dostrzegaj te wszystkie pozytywy. Zauważaj piękno życia i sens także (a może przede wszystkim) w trudnych doświadczeniach.

Tam gdzie w ciszy siedzisz na fotelu, być może nie dzieje się nic, a czas jest bez znaczenia, ale może też właśnie wtedy rodzą się w twoim umyśle twórcze projekty, dzięki którym świat będzie zmieniał się na lepsze. To zatem też może być ważna chwila. A ten moment, kiedy pokonujesz przeszkody, kiedy męczysz się i narzekasz: „dlaczego mnie to w życiu spotyka” to chwila w której określasz, Kim W Istocie Jesteś. To chwila, w której odkrywasz swoją boską Moc. To prawdziwa magia wzrastania codzienność. Życie najeżone problemami. Taka codzienność, w której zmagasz się z różnymi sprawami.

W twoich oczach one są niewarte uwagi. Mówisz często: „nie chcę zajmować się tymi przyziemnymi kłopotami. Chcę siedzieć w kwiecie lotosu i medytować, rozwijać się duchowo.” Nie wiesz i nie rozumiesz, że prawdziwy rozwój duchowy zachodzi wtedy, kiedy zmagasz się z codziennymi kłopotami, twórczo je rozwiązujesz. Kiedy wygrywasz codzienne sprawy. To nie siedzenie w kwiecie lotosu, to codzienne troski rozwijają ciebie najmocniej. Oto twoja duchowość. Oto twoja piękna ścieżka. Oto najważniejsza pieśń twojej duszy codzienność. Twoje wielobarwne życie.

Każda chwila, kiedy twój wzrok zatrzymuje się na trzepoczących skrzydłach motyla i wtedy, kiedy widzisz, jak płacze twoje dziecko albo twoja matka, albo twoja żona. Oto chwila, która zmienia w twoim życiu najwięcej. Nie ma momentu bez znaczenia. Wszystko jest ważne. To wszystko wznosi ciebie wyżej i wyżej. I daje ci bogactwo doznań. Każdego dnia dostajesz coraz więcej i więcej. Oto piękno istnienia. Oto harmonia istnienia

(spisała Bo Andrzejewska – maj 2019)

O Wolności

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Wolność w pojęciu duchowym to mądrość i świadomość. To rozumienie, że tak naprawdę nigdy nie jesteśmy w żaden sposób ograniczeni. Człowiek  jest w swojej boskiej mocy i w swojej naturze niczym nieograniczony i jego możliwości są nieograniczone. Ludzie nie uświadamiają sobie tego, ponieważ żyją w świecie w czterech wymiarach, z których czwartym jest czas – iluzja czasu. W istocie wielowymiarowość istnienia opiera się na większej ilości wymiarów. Sprawia ona, że człowiek jako istota boska nie jest niczym ograniczony.

Człowiek jest Światłem i częścią Wszystkiego Co Jest, a zatem ma połączenie ze Wszystkim. Człowiek ma też połączenie z każdą inną czującą istotą, a to oznacza, że nikt tak naprawdę nie może zrobić nic wbrew woli żadnego z Was. Tymczasem żyjecie w iluzji dualizmu, w ograniczeniach nałożonych przez programy dusz, przez programy do realizacji, które powodują, że odczuwanie rozmaite problemy. W istocie jesteście Światłem. Światła nie można ograniczyć, zamknąć, zniewolić. Światło przetrwa, nawet jeśli człowiek zostanie zabity. Ciało jest tylko przejściowym pojazdem tutaj w tym czterowymiarowym istnieniu. Warto o tym pamiętać, ponieważ Światło jest nieśmiertelne, a nieśmiertelność oznacza, że nie ma żadnych ograniczeń.

Wolność w pojęciu duchowym to świadomość własnej świetlistości, nieśmiertelności, bezkresnego trwania. Wolność to świadomość własnej mocy i siły, którą można wpływać na swoje istnienie i na swoje doświadczenie. Ludzie zamknięci w dualizmie w istocie nie są w stanie do końca odczuwać i doświadczać tej wolności, ponieważ ich zmysły zaprzeczają takiej prawdzie. Ich zmysły pokazują im wszystkie ograniczenia, jakie zostały nałożone przez cztery wymiary. Wolność jest zatem pojęciem dla człowieka abstrakcyjnym. Człowiek  potrafi je na tę chwilę odnieść wyłącznie do swojego czterowymiarowego świata. Im mniej ograniczeń sobie w tym świecie buduje, tym bardziej czuje się wolny.

Warto zacząć od miłości i nauki miłości do siebie, ponieważ kochanie siebie pozwala wyjść poza ograniczenia. Kochanie siebie pozwala też otworzyć się na budowanie prawdziwej wolności także tu w tym czterowymiarowym istnieniu. Zatem kochanie siebie, uświadomienie sobie swojego Światła i swojej nieśmiertelności to pierwszy krok do tego, żeby poczuć, że w istocie nikt i nic nie jest w stanie was zniewolić.

(spisała Bo Andrzejewska – maj 2019)

Doświadczanie

Praca z Kronikami jest niezwykła. Z jednej strony to coś najbardziej oczywistego i dostępnego dla każdego człowieka. Z drugiej to Światło i Moc, za którymi tęskniłam całe życie. Trudno to doświadczenie ubrać w jakiekolwiek słowa. Na pewno towarzyszy mu skok energetyczny i piękne wrażenia, podobne do tych, jakich dotykamy przy pierwszym kontakcie z Reiki albo podczas praktyki duchowej lub medytacji, czy też w zetknięciu z jakimś naprawdę wzniosłym przeżyciem. Dla osoby na duchowej ścieżce, która poznała wiele spirytualnych uniesień, to kolejne niesamowite, ale i trochę już oswojone doznania.

Jest to jednak też i ważne potwierdzenie, że nie ulegamy złudzeniom. Rozpoznawanie energetyki pomaga zaufać i uwierzyć, że nic się tutaj nikomu nie wydaje. Każdorazowo wejście w Kroniki jest dla mnie przekroczeniem wyraźnej granicy pomiędzy wymiarami. Rzecz nie w słownictwie gdyby ktoś zauważył, że Akasza jest Wszystkim Co Jest. Kroniki nie są „wszystkim”, choć wiedzę o wszystkim zawierają. Są duchowym miejscem, wymiarem, „komnatą” lub „biblioteką”. Przekroczenie tego energetycznego progu dla mnie ma ogromne znaczenie.

Po pierwsze czuję i wiem, że wyszłam poza swój wymiar, a to znaczy, że proces wejścia (modlitwa otwierająca) działa i nastąpił pewien proces. Po drugie – mam świadomość poczucia bezpieczeństwa. O ile w swojej codziennej rzeczywistości mogę teoretycznie odbierać rozmaite podłączenia, z różnych poziomów istnienia, o tyle w wysokiej wibracji Kronik płynie do mnie tylko Światło. Nie muszę się obawiać, że jakiś chochlik zechce wykorzystać mnie do zabawy w channeling.

Niemal codziennie wchodzę w Kroniki. Spisuję i nagrywam przesłania. Tworzę w sobie ciszę, aby usłyszeć to, co płynie od moich Mistrzów i Nauczycieli. Czasem zdarza się, że w tym co spisałam, dostrzegam swoje własne prawdy i ulubione zwroty, których używam. Zadaję sobie wówczas pytanie, czy nie napisałam czegoś od siebie?

Moi Mistrzowie i Nauczyciele mówią charakterystycznym głosem. Rozpoznaję go na dyktafonie. Rozpoznaję też większość spisanych tekstów, w których pojawiają się czasem malownicze metafory, jakich ja nigdy bym nie wymyśliła. Czasem zauważam, że w tekście adresowanym do grupy ludzi tłumaczenie jest takie… bardzo „szkolne”. Za dokładne. Wiem, że ja bym tak nie napisała, nie widzę potrzeby, aby tak szczegółowo wyjaśniać rzeczy oczywiste. Ale Mistrzowie mają najwyraźniej inne zdanie. Powtarzają wielokrotnie te same frazy, jakby kodowali pewne prawdy w ludzkiej podświadomości. Ja tego unikam z powodów czysto literackich.

Różnice zatem są bardzo wyraźne. Nie powinnam mieć wątpliwości. Jednak mam. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie mam w sobie monopolu na jedynie słuszną rację. Jestem od zawsze pełna pytań. Setki razy sprawdzam to, co czuję. Nie jestem nieomylna i nigdy taka nie będę. Nawet wtedy, kiedy sprawdzalność mojej wiedzy wynosi 99% weryfikuję ten jeden pozostały procent. To się chyba nazywa pokora. A może mądrość, która każe trzymać się zasady, że nigdy nie wiemy wszystkiego? Wolę jednak być pełna wątpliwości, niż zadufana i przez to ślepa.

Pytam więc w Kronikach i weryfikuję to, co już spisane. Sprawdzam, czy nie przekręcam przekazów. I oto, co mi odpowiadają Mistrzowie:

„Zaufaj sobie. To co płynie z Kronik Akaszy musi zostać ubrane w słowa tego, który to przekazuje. Te słowa mogą mieć charakterystyczną nutkę dla człowieka, który spisuje przekaz. One rzadko kiedy są dosłownym spisaniem naszych „słów”, ponieważ… my nie używamy słów. My tworzymy przekaz, dopiero ty nadajesz mu formę. Dlatego to, co spisujesz, bywa czasem ubrane w twoje zwroty i określenia. Każdy konsultant zabarwia przekaz swoimi charakterystycznymi określeniami.

Nie bój się tego. Pilnujemy, żebyś nie zmieniała sensu przekazów. Pilnujemy, żeby to, co jest esencją naszego przesłania, nie zostało przez ciebie zmienione. Bądź spokojna. Nasze Światło jest wystarczająco mocne, abyś nie musiała się obawiać, że cokolwiek zniekształcisz”.

Pisząc o Kronikach nie można pominąć ich istotnego wpływu na życie człowieka, który wchodzi systematycznie w rekordy Akaszy. To życie się niesamowicie zmienia. Jestem ogromnie tym zaskoczona, bo po 30 latach pracy z Reiki i Aniołami nie oczekiwałam takiego skoku energetycznego i takiej volty. Energia Kronik uzdrawia, oczyszcza, harmonizuje. Oczywiście korzystamy tutaj z rozmaitych narzędzi, dostępnych Konsultantom, ale warto wiedzieć, że samo wejście w Kroniki jest pięknym oczyszczającym doświadczeniem. Samo przebywanie i rozmawianie z Mistrzami i Nauczycielami jest procesem, który układa nas na subtelnych poziomach i uwalnia od wielu osądów, iluzji i błędnych wzorców. Warto. Po stokroć warto tego doświadczać.

Dlatego o tym piszę. Kiedy parę miesięcy temu nieśmiało zapytałam w Kronikach, co i jak mogę napisać, aby nie zdradzać czegoś, co być może powinno być zakryte, usłyszałam, że mam pisać jak najwięcej. Mam opowiadać ludziom i pokazywać to wspaniałe doświadczenie, aby jeszcze więcej osób otworzyło się na tą piękną metodę uzdrawiania. Nie trzeba być joginem, nie trzeba przez dwadzieścia lat medytować, nie trzeba kończyć skomplikowanych i drogich szkoleń. Każdy, dosłownie każdy, kto czyta teraz te słowa, ma dostęp do swoich Kronik. Ma dostęp i pełne prawo połączyć się ze swoimi Mistrzami i słuchać ich dla siebie i swojego dobra. Ma prawo pytać i pozwalać się prowadzić oraz uzdrawiać tak, aby jego życie zmieniło się na lepsze. Jeśli sam nie umie usłyszeć lub nawet wejść w swoje Kroniki, może kogoś o to poprosić. Coraz więcej czynnych Konsultantów jest do Waszej dyspozycji.

W moim odczuciu to nie tylko metoda pracy nad sobą i sposób oczyszczania karmy czy uzdrawiania wzorców. Dla mnie Kroniki Akaszy to potężny dar niczym nieograniczonego Światła, do którego każdy ma dostęp. To najcenniejszy sposób na wzrastanie w prawdziwie pięknych wysokich wibracjach. To najdoskonalsza metoda rozwoju duchowego. Przez trzydzieści lat pracy ezoterycznej nie dostałam tylu bezcennych informacji, ile w ciągu paru miesięcy spisywania odczytów z Kronik. Chociaż z szacunkiem doceniam każdy dzień swojego powolnego wzrastania, patrząc wstecz widzę, że szłam wolniutko jak żółw po to, by teraz przy pomocy moich Mistrzów i Nauczycieli z Kronik rozwinąć skrzydła i wzlecieć jak orzeł.

„Światło z Kronik wylewa się na Ziemię” mówią Mistrzowie. Ich ważnym staraniem jest, aby ludzie podnosili swoje wibracje. Oczyszczanie wzorców i uzdrawianie codzienności to tylko część duchowej ścieżki. Najistotniejsze jest pokochanie siebie i uświadomienie sobie, że każdy z nas jest pięknym boskim Światłem. W sobie, w głębi serca mamy wszystko czego potrzebujemy do stwarzania nowych światów: wielką moc dobroci, potęgę wybaczania, siłę akceptacji i najważniejszą ze wszystkich nieograniczoną niczym miłość bezwarunkową. Zamiast szukać na zewnątrz, uczymy się otwierać swoje serca i czerpać z ich ogromnego bogactwa. Kiedy to poczujemy, zdejmiemy łuski z oczu i rozpalimy w sobie potężne latarnie, które zmienią oblicze tego świata.

Bogusława M. Andrzejewska

O Radości

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Radość życia jest ogromnie ważnym czynnikiem rozwoju, ponieważ to radość powoduje, że wpływacie pozytywnie na materię. To radość jest ogromnie istotna w Prawie Przyciągania. Ono działa bez względu na to, czy w nie wierzycie, czy słuchacie, czy praktykujecie. Prawo Przyciągania działa na wszystkich poziomach. Z założenia polega na tym, że wszechświat odzwierciedla to, co jest prawdziwą waszą istotą. Jeśli waszą naturą jest radość i zadowolenie, wówczas z drugiej strony pojawia się też radość i zadowolenie. Jeśli jesteście wypełnieni uśmiechem, radosnym podejściem do świata i ludzi, wówczas i wszechświat uśmiecha się do was i ludzie uśmiechają się do was z miłością. Jeśli nosicie w sercu radość, wówczas przyciągacie radosne wydarzenia. Lustro wszechświata będzie odbijało wasz radosny, spełniony uśmiech. Czymkolwiek jesteście, to tworzycie.

Ale radość życia ma w sobie jeszcze jedną zaletę. Ona czyni wasze istnienie pięknym, ponieważ radość jest Światłem rozświetlającym centrum waszego serca. Radość życia powoduje, że wszystko, cokolwiek się pojawia, staje się piękne i jasne. Radość życia powoduje, że wasze codzienne życie, nawet wtedy, kiedy nie skupiacie się na Prawie Przyciągania jest najzwyczajniej po ludzku szczęśliwe, pogodne i pełne radości.

Niech wasze życie będzie zawsze zabawą. Uruchamiajcie wasze wewnętrzne dziecko, uczyńcie je szczęśliwym i twórczym. Pozwalajcie mu, by wnosiło do waszego życia mnóstwo radości. Niech radość stanie się waszą lampą, która będzie oświetlała codzienne chwile. Radość sprawia, że życie jest piękne. To jest bardzo ważne, by docenić radość i piękno życia, ponieważ zeszliście tutaj na Ziemię, by kochać i cieszyć się każdą chwilą. Nie jesteście tu po to, by cierpieć i martwić się.

Radość uzdrawia. To trzeci element, na który chcemy zwrócić waszą uwagę. Radość sprawia, że wasze komórki funkcjonują na podwyższonych wibracjach, ponieważ radość podnosi energię. Kiedy cieszycie się, śmiejecie, wasze komórki nabierają takiego rozpędu, takiej prędkości, która powoduje prawidłowe funkcjonowanie. Elektrony w waszych ciałach pracują na najwyższych obrotach i dzięki temu wszystko jest dokładnie takie, jakie powinno być.

Prawdziwą naturą wszechświata jest radość i szczęście. Prawdziwą naturą człowieka jest także radość i szczęście. Kiedy śmiejecie się spontanicznie, beztrosko i z głębi duszy, szczerze, wówczas jesteście mocno dostrojeni do prawdziwej harmonii wszechświata. I to właśnie sprawia, że jesteście zdrowi, szczęśliwi i zadowoleni. W codzienności radość jest Światłem, które warto zawsze zapalać w swojej duszy.

(spisała Bo Andrzejewska – kwiecień 2019)