O Powierzeniu

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Prawdziwe powierzenie się Najwyższemu Źródłu płynie prosto z serca. Jest procesem wynikającym z autentycznej potrzeby człowieka, który w głębi duszy wie, że jest Jednością ze Wszystkim Co Jest. Powierzenie się jest w istocie powrotem do naturalnej harmonii. Jest jak przyznanie się do tego, że jest się częścią Najwyższego Źródła. Jest puszczeniem kontroli płynącej z egotycznego umysłu. Jest to poddanie się wszechogarniającej fali miłości, która może zaprowadzić człowieka do tego, co dla niego najlepsze.

Najwyższe źródło, z którego wyłania się każda ludzka istota, ma piękny plan dla każdej duszy, a dusza doskonale zna ten plan, akceptuje go i chce go doświadczyć. Egotyczny umysł tworzy czasem przeszkody i bariery, ponieważ chce mieć kontrolę nad tym, co się dzieje. Egotyczny umysł woła: „nie chcę tego doświadczyć, chcę tamtego” i zaczyna działać wbrew harmonii wszechświata, wbrew planowi duszy. Taki opór powoduje problemy, choroby, zgrzyty, które odbierane są przez człowieka jako energetyczna dysharmonia.

Powierzanie się jest sposobem na wyjście z matni. Na wyprostowanie ludzkiej ścieżki i podążanie nią z radością, z zadowoleniem, z poczuciem satysfakcji, ale przede wszystkim z poczuciem ogromnej harmonii ze Wszystkim Co Jest i z Najwyższym Źródłem. Kiedy człowiek działa w powierzeniu, wówczas wchodzi w przepływ. Płynie z piękną harmonią wszechświata. Dzieje się to, co dla niego najlepsze.

Powierzenie przynosi spokój, satysfakcję, dobro i świadomość sensu swojego życia. Powierzenie się jest wyrazem miłości i zaufania do Najwyższego Źródła. Jeśli wiemy, że nasza dusza zna drogę, to pozwalamy jej się prowadzić, oddajemy jej kierownicę, wiedząc, że jesteśmy bezpieczni w tym pojeździe, który mknie przed siebie droga pełną skomplikowanych zakrętów.

Zaufanie to kluczowe słowo. Bez zaufania nie ma powierzenia. Egotyczny umysł chce mieć poczucie bezpieczeństwa. Szuka go w kontroli. Kiedy ma wszystko pod kontrolą, wówczas wchodzi w iluzję, że panuje nad wszystkim i że jest bezpieczny. Praktyka życiowa pokazuje, że to nie jest prawda. Że w istocie właśnie wtedy, kiedy umysł próbuje przejąć kontrolę nad życiem, to taka droga może prowadzić w niewłaściwym kierunku.

Z umysłu trzeba korzystać mądrze, by się rozwijać, by mieć w sobie wiedzę potrzebną do pokonywania kolejnych stopni wewnętrznego wzrastania. Po to, by mieć wiedzę również dla siebie związaną z tym, co człowieka fascynuje, co jest jego pasją. Umysł jest potrzebny do podejmowania decyzji, ponieważ decyzje jako ruch energetyczny rozwijają człowieka i prowadzą po stopniach wewnętrznego wzrastania.

Jednak powierzenie się nie wyklucza podejmowania decyzji. Powierzenie się nie jest biernością i leżeniem w oczekiwaniu, co się zadzieje. Jest aktem najwyższego zaufania. Jest też aktem wysokiego poziomu duchowego rozwoju, ponieważ człowiek, który powierza się z uśmiechem, pokojem w sercu i przekonaniem, że  to właśnie najlepsza droga ten człowiek wie i czuje na poziomie każdej swojej komórki, że teraz właśnie zmierza do domu. Że zmierza w harmonii z Najwyższym Źródłem najlepszą dla siebie drogą.

 (spisała Bo Andrzejewska – wrzesień 2019)

Reklamy

O Przemianie

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

W rozwoju człowieka ogromnie ważne jest, aby umiał skupić się na sobie. To nie oznacza, że ma być egoistą. Jest to realizacja celu, po który dusza zeszła tutaj na Ziemię, ponieważ każdy schodzi na Ziemię, aby zająć się własnym rozwojem. Oczywiście dusza prowokuje tysiące doświadczeń i stawia na drodze człowieka różne skomplikowane sytuacje, które w pewien sposób wymuszają na człowieku rozwój określonych jakości. Ale o ileż lepiej i mądrzej, kiedy człowiek świadomie włącza się w swój rozwój i pracuje nad sobą w określony przez samego siebie sposób. Kiedy przyjmuje pewne lekcje i rozwija siebie w sposób całkowicie zależny od własnej woli, a nie tylko zdając się na to, co żartobliwie nazywa się „przypadkiem”.

Skupienie na sobie powinno przede wszystkim prowadzić do rozwijania poczucia wartości i miłości do siebie, ponieważ człowiek, który kocha siebie, potrafi być dobry dla innych. Dlatego to nie jest egoizm. Skupianie się na sobie, dawanie sobie dobra, miłości i szacunku uczy człowieka dawania dobra, miłości i szacunku innym żyjącym istotom. Człowiek, który dba o siebie i obdarza siebie kochaniem i uwagą, w sposób spontaniczny obdarza miłością i uwagą także innych ludzi, którzy stają na jego drodze.

Wszelkie problemy, negatywne emocje, spory i konflikty biorą się z tego, że człowiek nie kocha siebie, że w człowieku rośnie żal, strach, zazdrość, pretensje i wiele innych niemiłych odczuć. Te uczucia biorą się z tego, że człowiek nie obdarza siebie miłością i uwagą, że czuje się pomijany, nieważny i niepotrzebny, że czuje się źle. A wtedy w pewien sposób przenosi to na innych. I tych innych traktuje w taki sposób, w jaki sam wcale nie chce być traktowany. Dlatego właśnie należy zacząć od siebie i dać sobie to wszystko, co najważniejsze i to, co człowiek uważa za potrzebne, by być szczęśliwym. Bo jeśli zaopatrzy siebie w te wszystkie piękne jakości, jeśli rozwinie w sobie te piękne jakości, to będzie umiał dzielić się tym z innymi.

Prawdą i mądrością jest stwierdzenie, że pokój i porządek na świecie, dobro i dostatek na świecie należy zacząć od własnego podwórka Jeśli zadbacie o to, żeby w Was i wokół Was było dobro, porządek i pokój, wówczas będziecie tym promieniować i dzielić się tym z resztą świata. Spróbujcie wyobrazić sobie przez chwilę, że każdy człowiek na Ziemi dba o miłość i szacunek do siebie, by wibrowała w nim piękna energia pokoju, dobrobytu, bogactwa i radości. Wyobraźcie sobie przez moment, jaki byłby świat, gdyby wszyscy wibrowali miłością, dobrobytem i pokojem. Czyż nie o to chodzi w budowaniu nowej Złotej Ery? Dlatego właśnie takie ważne jest, by to robić.

To jest to, co możecie dać światu od siebie – własny rozwój, własne poczucie wartości, pokój i miłość, które rozwiniecie i zbudujecie na poziomie własnego serca. To jest dar dla wszechświata. I znaczy on więcej, niż wszystkie przeczytane książki i wszystkie napisane książki. Znaczy on więcej niż wszystkie zaliczone kursy i wszystkie poprowadzone kursy. Oto jest właśnie recepta na zmianę świata – zmienianie siebie na lepsze.

I to na co chcemy ostatecznie zwrócić uwagę, to pamiętanie, że celem jest zmiana, zmiana wewnątrz człowieka. Celem jest rozwijanie w sobie Światła, miłości, dobroci i pokoju, a nie ilość przeczytanych książek, zaliczonych kursów, czy nawet ilość odmówionych mantr. To wszystko są tylko techniki i drogi prowadzące do właściwego celu – do zmiany. Do wewnętrznej zmiany człowieka, który stopniowo rozświetla się coraz bardziej, kochając siebie, szanując siebie i wypełniając siebie dobrem, radością i pokojem.

(spisała Bo Andrzejewska – wrzesień 2019)

O Spokoju

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Kiedy pojawiają się trudne emocje, po prostu je przyjmij. Przyjmij je, bo są czymś naturalnym. Z jednej strony twoje emocje to drogowskaz, to sposób na pracę z tym, co wymaga uzdrowienia. Ale z drugiej strony – i o tym dzisiaj chcemy powiedzieć – ważne jest to, co zrobić, kiedy te emocje już się pojawią.

Trudne emocje obniżają nastrój człowieka. Powodują, że człowiek czuje się nieszczęśliwy. Potrafią zepsuć cały dzień i sprawiać, że życie wydaje się jałowe, puste, smutne i bezsensowne. Nie dopuszczaj do tego, nie pozwalaj, żeby zawładnęły tobą takie myśli. Pamiętaj, że emocje to tylko drogowskaz. Przychodzą, aby czegoś cię nauczyć, coś pokazać, na coś zwrócić twoją uwagę, abyś znalazł czas na uzdrowienie tego, co zabiera ci radość życia. I tylko po to one są. A nie po to, by tobą rządzić, byś umościł sobie w nich gniazdo na cały dzień. Nie pozwalaj na to. Postaraj się, jak tylko je zauważysz, zadziałać w taki sposób, żeby emocje nie rozgościły się w tobie.

Jeśli pojawia się smutek, żal, rozdrażnienie, gniew czy wściekłość, nabieraj głęboko powietrza. Oddychaj. Już kilka głębokich oddechów pozwala odciąć się od niepotrzebnych emocji – złości, żalu czy zmartwienia. Możesz też zastosować każdą inną metodę, którą uznasz za słuszną i skuteczną dla siebie. Jest mnóstwo wizualizacji i ćwiczeń. Każdy znajdzie coś, co będzie mu odpowiadało. Ważne, żeby te emocje zatrzymać.

Nie jest słuszną drogą podejście, że właściwie to można się trochę pozłościć i potupać. To nie jest dobre. Podobnie jak stwierdzenie, że smutek jest czymś właściwym i jeśli masz ochotę być smutny cały dzień, to możesz być smutny. Nie. To też nie jest właściwe. Przede wszystkim dlatego, że emocje układają twoje wibracje. Poczucie smutku, które trwa dłużej niż kilkanaście minut, które rozciąga się na całe godziny lub nawet na cały dzień powoduje, że twoje wibracje bardzo mocno zmieniają się na niekorzyść.

Podobnie  rzecz ma się ze złością czy żalem i z każdą inną emocją, która trwa wiele godzin. To nie jest dobre. Później jest trudno wejść z powrotem na właściwą ścieżkę wibracji. Pamiętaj, że właściwa ścieżka pozostaje w harmonii z wszechświatem. Pamiętaj, że twoja natura jest w harmonii z wszechświatem. To bycie wypełnionym pokojem, Światłem, miłością do siebie i świata. To jest twoja prawdziwa esencja i twoje Światło, które nie powinno gasnąć tylko dlatego, że chcesz trochę się posmucić i uważasz, że nie ma w tym nic złego.

Czym innym zupełnie są myśli, które do tego prowadzą. To myśli prowokują emocje. Można się nakręcać emocjonalnie, można rozmyślać przez dłuższy czas o trudnych sprawach i to będzie nasilało emocje. Warto na to zwrócić uwagę i zatrzymać się nad tym. Staraj się myśleć pozytywnie i dostrzegać dobrą stronę każdej sytuacji. Czasem życie wymaga, aby pochylić się nad trudną sprawą, ale nawet wtedy, kiedy jest ona skomplikowana i towarzyszą jej ciężkie przeżycia, nie pozwalaj na to, by emocje wzięły górę. Kiedy przeniesiesz ciężar doświadczenia w stronę umysłu, kiedy zaczniesz rozmyślać, jak rozwiązać ten problem, wówczas emocje będą  wygasały. I chociaż nie będziesz wypełniony radością i nie będziesz podskakiwał do góry, to emocji nie będzie. Spokój też jest cenny.

Fantastyczną metodą jest powtarzanie mantr, otwartych pytań, słów mocy. Pozytywne słowa są jak latarnia, która oświetla życia. Pozytywne słowa wypowiadane z wiarą i siłą mają wielką moc i one mogą ciebie wyciszyć. O ile afirmacje wypowiadane w stanie zdenerwowania nie mają żadnego sensu i nie zadziałają, o tyle mantry w takiej sytuacji przyniosą ukojenie i uspokojenie. To słowa pełne mocy i wyciszającej energii. Po to właśnie powstały, aby równoważyć rozchwiane wibracje człowieka. Dlatego ludzie, którzy systematycznie powtarzają mantry mają w sobie tyle spokoju.

Ścieżka do spokoju jest dostępna dla każdego. Zaczyna się od świadomości. Kiedy masz świadomość tego, jak kształtują się emocje, skąd się biorą oraz jak je zatrzymać, a przede wszystkim, że ich rola jest bardzo krótka, wówczas jesteś na najlepszej drodze do tego, aby być wypełnionym spokojem każdego dnia.

(spisała Bo Andrzejewska – sierpień 2019)

O Lęku

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Lęk jest destrukcją. Lęk uszkadza zarówno fizyczne ciało człowieka, jak i ciała subtelne. Lęk zaburza przepływ energetyczny. Uszkadza wibracyjne doładowanie. Dlatego właśnie lęk jest jednym z największych zagrożeń. W gruncie rzeczy wszystkie negatywne emocje wyrastają z lęku, opierają się na obawach, strachu. Z lęku wyrasta żal, złość, agresja. Z lęku wyrasta zazdrość i rozczarowanie. I wszystkie inne. Dlatego lęk jest takim zjawiskiem, na które warto zwrócić uwagę i nauczyć się chronić przed nim.

Przeciwieństwem lęku jest odwaga i zaufanie do życia. Opiera się ono bardzo mocno na duchowej ścieżce, na wierze w to, że człowiek jest bezpieczny. Duchowa ścieżka polega na powierzeniu siebie Najwyższemu Źródłu i zaufaniu w miłość tego źródła. Zaufanie rodzi odwagę i sprawia, że człowiek zaczyna rozumieć, ze wszystko cokolwiek się dzieje, dzieje się dla jego wzrostu, rozwoju, dla jego dobra. Nic nie dzieje się przeciwko niemu. Kiedy pojawiają się zjawiska niedobre, niewygodne, bolesne, trzeba zadać sobie pytanie: jak mogę zmienić siebie, jak mogę kochać siebie bardziej, aby to, co sprawia mi ból, znikło z mojej rzeczywistości? Oto właściwe pytanie.

To miłość bezwarunkowa jest drogą do szczęścia, spełnienia, ale przede wszystkim do zdrowego i dostatniego życia. Im bardziej kochamy siebie, tym mniej przeszkód przyciągamy, tym bardziej jesteśmy zdrowi, tym bardziej otacza nas dobrobyt. Dlatego właśnie od kochania siebie wszystko się zaczyna. Aby uwolnić się od lęku należy przede wszystkim pokochać siebie. A następnie zaufać i z zaufaniem powierzyć siebie Najwyższemu Źródłu. Jeśli kochasz siebie wystarczająco mocno, nie masz problemu z tym, żeby zaufać, że będziesz przyciągać do swojego życia wyłącznie dobre wydarzenia, dobrych ludzi i dobre sytuacje. To naturalna konsekwencja. Miłość do siebie odzwierciedlona przez wszechświat tworzy wokół ciebie także miłość. Tak działa Prawo Przyciągania.

Lęk bywa czasem bardzo trudny i dotkliwy. Nie jest łatwo pozbyć się lęku, kiedy rozgości się w ciele. Właśnie dlatego, że odcina połączenie energetyczne z Najwyższym Źródłem. Ale to, co zawsze można zrobić, to zwracać się do Wysokich Wibracji, które mogą udzielić pomocy. Można i warto zwracać się do swoich Opiekunów w Kronikach Akaszy, do Aniołów, szczególnie do Anioła Stróża. Warto zwracać się bezpośrednio do Najwyższego Źródła. Każda modlitwa i każde połączenie z wysokimi wibracjami podnosi energię, a to przyspiesza odnalezienie w sobie czystej miłości.

Lęk to oderwanie od miłości. Kiedy człowiek połączy się na powrót z miłością, lęk zaczyna wygasać. Im więcej miłości, tym mniej lęku. Z lękiem nie trzeba walczyć. Z niczym nie trzeba walczyć. Zawsze wystarczy zwiększyć ilość dobrych wibracji. Można zwiększyć ilość miłości, a wtedy lęk samoistnie zacznie znikać. I to jest najprostszy sposób.

Pamiętaj, że nigdy nie jesteś sam. Lęk to poczucie bezradności i bezbronności. Lęk to przekonanie o tym, że nie ma nic i nikogo, że człowiek jest zdany na trudne doświadczenie, które go spotyka. Aby wyjść poza lęk, trzeba uwierzyć, że nigdy człowiek nie jest sam. Że jest częścią Czegoś Większego. Każdy człowiek jest kroplą boskości. To, co dzieje się tutaj na Ziemi to tylko iluzja, złudzenie, które wystawia na próbę wiarę w siebie, miłość do siebie i zaufanie do Boga.

Właśnie dlatego lęku nie trzeba zwalczać, wystarczy uwierzyć i poczuć i zaufać i lęk zaczyna gasnąć. Warto rozwijać w sobie miłość i miłością rozpraszać mrok. Miłość jest jak latarnia zapalona w ciemnym pokoju, w którym strachy zaglądają spod łóżka. Kiedy zaświeci się lampa, okazuje się, że pod łóżkiem nic nie ma.

(spisała Bo Andrzejewska – sierpień 2019)

O Czasie Zmiany

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

To, co ważne dla Was dzisiaj, to skupić się na swojej energii. Zobaczyć, jak wibruje w Was Wasze Światło i Wasza prawdziwa natura. Stańcie się czujnymi, otwartymi na zmiany strażnikami energii, która Was zasila. Obecnie na Ziemi zachodzą poważne energetyczne zmiany. One są dobre i przyniosą dobro. Nie trzeba się tych zmian bać. Natomiast wywołują pewien energetyczny chaos i powodują napięcia emocjonalne, kłótnie, załamania, złe samopoczucie i różne inne dolegliwości.

Warto nad tym się zatrzymać na chwilę i dać sobie prawo, aby to wszystko się działo. Pozwolić, aby energia przepływając przez Wasze ciała fizyczne, emocjonalne, mentalne – oczyszczała wszystkie złogi, które są dla Was niekorzystne. Warto dać sobie czas i pozwolić na spokojne uzdrowienie siebie na wszystkich poziomach.

To, co pomaga to spokój i duchowa praktyka – medytacja, wyciszenie. Ale pomaga też podnoszenie sobie nastroju wszelkimi możliwymi sposobami. Poprzez słuchanie muzyki, oglądanie pięknych obrazów i dobrych filmów, rozmowy z pozytywnymi osobami, robienie tego, co sprawia Wam radość. To może być na przykład jakaś twórczość – malowanie czy komponowanie muzyki, tworzenie grafik lub dekorowanie czegoś, robienie takich przedmiotów jak łapacze snów czy bransoletki z kamieni szlachetnych. Każde twórcze zajęcie, które przynosi radość, harmonizuje Was wewnętrznie, pozwala energii swobodnie się układać.

Pomaga oczywiście też kontakt z naturą – spacer wśród drzew lub wyciszenie, kiedy siedząc nad brzegiem wody, słuchacie śpiewu ptaków. Nie każdy z Was ma dostęp do natury i nie każdy może w spokoju posiedzieć i popatrzeć na wodę, posłuchać ptaków. Ci wszyscy, którzy są zamknięci w betonowych pustyniach, mogą oglądać zdjęcia przyrody, słuchać nagrań ptasiego śpiewu. Mogą też zajmować się różnymi innymi działaniami, które przynoszą radość i ukojenie.

Ten czas potrwa jeszcze trochę, warto zatem wiedzieć jak sobie radzić i dać temu uwagę. Podnoszenie energii, pilnowanie swojego wewnętrznego Światła jest zawsze – zawsze bez względu na wszystko – Waszą nadrzędną rolą. Po to tutaj jesteście, aby rozwijać to Światło, rozpłomieniać je w sobie, a potem pilnować, by nie zgasło. W takich okresach energetycznych zawirowań ten proces jest zwykle bardziej skomplikowany, ponieważ dzieje się dużo i człowiek może czuć się rozbity. Dlatego też więcej wysiłku wymaga utrzymanie wewnętrznego spokoju.

Ale warto też dać na to wewnętrzne przyzwolenie, ponieważ jeśli nie stawiacie oporu, wówczas energia przepływa swobodnie, oczyszczając wszystko, co musi oczyścić. Kiedy pozwalacie płynąc wartkiemu strumieniowi, zabiera wszystkie zanieczyszczenia z Waszej przestrzeni, pozwalając Wam pozostać czystymi i pozwalając na wzrost. Jeśli natomiast zaczniecie budować tamy i stawiać opór, tupać nogami i przeciwstawiać się temu wartkiemu strumieniowi, będziecie odczuwać ból i dyskomfort. Proces oczyszczenia stanie się trudniejszy. Będzie to tak, jakbyście byli uderzani mocnym strumieniem wody, które niesie w sobie kawałki drzewa i różne inne ciężkie nieczystości.

Cały ten proces najłagodniej przechodzi właśnie wtedy, kiedy pozwalacie, aby się działo. Oddychając głęboko, medytując, pracując z energią duchową. Pamiętajcie, że energia duchowa pomaga Wam w każdym procesie oczyszczania, w każdym procesie rozwoju, dlatego praktyki duchowe są takie ważne, szczególnie w okresach zmian energetycznych i oczyszczania. Jeśli oczyszczanie jest bolesnym procesem, to właśnie praktyka duchowa pomaga w tym, ponieważ podnosząc swoje wibracje wychodzicie poza to, co normalnie odbieralibyście, jako coś nieprzyjemnego. Starajcie się pamiętać o tym, aby Wasza duchowa ścieżka była dla Was codziennie aktywna, abyście  codziennie stawiali na niej chociaż kilka kroków.

(spisała Bo Andrzejewska – lipiec 2019)

 

O Malowaniu

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Malowanie obrazów nie jest wcale zastrzeżone wyłącznie dla osób uzdolnionych artystycznie. Te osoby oczywiście malują obrazy piękne, w sposób bardzo charakterystyczny, a ich celem jest poruszać nasze zmysły i serca przez energię zachwytu. Energia zachwytu prowadzi Was do miłości bezwarunkowej i to jest rola każdego artystycznego działania, nie tylko tego związanego z malowaniem. To samo można powiedzieć o innych dziedzinach sztuki. Uzdolnieni artyści tworzą dzieła, które funkcjonują na częstotliwości piękna i poprzez piękno i zachwyt poruszają Was i podnoszą Waszą energię do góry.

Ale warto wspomnieć też o malowaniu terapeutycznym, które nie ma nic wspólnego z posiadaniem zdolności artystycznych. Malowanie terapeutyczne jest wykorzystywane jako sposób uwolnienia pewnych problematycznych emocji i lęków, które utrudniają człowiekowi normalne funkcjonowanie. Malowanie tego typu wymaga otwarcia siebie na taką formę wyrazu. Czasem łatwiej przenieść obraz, kolory, kształty na płótno, niż słowami opisać swoje uczucia. Uwolnienie emocji zalegających wewnątrz ciała człowieka pomaga w uzdrowieniu i uwolnieniu od tego, co blokuje człowieka na pełną harmonię.

Są jeszcze inne rodzaje wyrażania się i uzdrawiania poprzez sztukę. Jedną z nich jest harmonizacja poprzez kolor i kształt. Nawiązują do tego popularne obecnie techniki rozwojowe oparte na sztuce. Natomiast warto wiedzieć, że nie wymaga to ukończenia żadnych kursów, żadnej specjalnej techniki. Wystarczą podstawowe umiejętności nakładania farby na płótno.

Malowanie i tworzenie zestawu barw jest wprowadzeniem określonych częstotliwości do swojego pola energetycznego. Kolor to częstotliwość, wibracja. Każdy kolor niesie w sobie określone jakości energetyczne, dlatego zupełnie inaczej czuje się człowiek, kiedy ogląda obrazy w tonacji niebiesko zielonej, a zupełnie inaczej, kiedy ogląda złote i pomarańczowe kwiaty, a jeszcze inaczej kiedy widzi obraz w tonacjo czerwonej albo czarno brązowej. Każdy kolor odgrywa swoją rolę. Nie ma kolorów dobrych i złych, aczkolwiek w sensie energetycznym – niektóre kolory podnoszą Waszą energię, a inne ją obniżają. Warto o tym pamiętać, ponieważ w procesie harmonizacji poprzez malowanie to właśnie ma znaczenie.

Najlepiej działają na Was te kolory, które są zbliżone do tęczowego widna, tak jakby rozszczepić kolor biały z pomocą pryzmatu. Kiedy wszystkie tęczowe kolory układają się po kolei, wówczas odnajdujecie się najbliżej harmonii. To jest to, co jest w naturze. Natura jest harmonijna. Każdy człowiek malujący pejzaż łączy się w pewien sposób z wyciszającym działaniem natury, które próbuje odwzorować na płótnie. Ale ktoś, kto nie umie namalować drzew czy górskich szczytów, może nakładając wybrane barwy na płótno, wprowadzić harmonię do swojej przestrzeni.

W ten sposób tworząc określone wibracje poprzez wybieranie określonych kolorów i kształtów można wprowadzić do swojego pola energetycznego to, co jest najbardziej potrzebne. Na przykład wprowadzając kolory białe, różowe, jasnozielone, jasnofioletowe można wzmocnić czakrę serca. Wprowadzając kolory w odcieniu błękitu, kobaltu, fioletu i złota można wzmocnić obszar komunikacyjny w polu energetycznym. Wybierając odcienie zieleni od najjaśniejszej do szmaragdowej, z dodatkiem żółci i złota wprowadza się element uzdrawiający do swojego pola energetycznego.

To tylko ogólniki, ponieważ każdy człowiek jest indywidualnością i zestaw kolorów powinien być do każdego dopasowany tak, jak wycięcia puzzli. Jeden potrzebuje więcej jasnej zielenią więcej różu, a drugi odwrotnie. W związku z  tym to jest zawsze indywidualne. Ktoś, kto maluje intuicyjnie wie, jakie kolory wybrać i jakie kształty nałożyć na płótno. Kiedy malujecie obraz i w pewnym momencie poczujecie się dobrze, poczujecie, że Wasza energia poszła w górę, to oznacza, że właśnie poprzez kolory i kształty zharmonizowaliście swoją przestrzeń. Wprowadziliście do swojego pola energetycznego określone jakości i wibracje. Próbujcie, to nie jest trudne.

Kolor, Światło, podobnie jak kryształy i kamienie szlachetne, kolory i kształty nakładane na płótno mogą wiele w Waszym życiu uzdrowić. Taki proces nie jest uwalnianiem z siebie ciężkich energii. Taki proces jest wprowadzaniem do swojego pola dobrych energii tych, których brakowało. To jak uzupełnianie pierwiastków czy wody. Czyli poprzez wybieranie określonych kolorów uzupełniacie w swoim polu energetycznym to, czego w danym momencie najbardziej Wam brakowało. Mogą to być same jasne i tęczowe kolory. Najczęściej zresztą takie właśnie podnoszą Wam energię.

Każdy obraz jest w pewien sposób też wyrażaniem siebie, w związku z tym nie ma złych obrazów, każdy spełnia jakąś rolę. Pamiętajcie jednak, jeśli malując obraz stworzycie coś, co jest bardzo ciemne i posępne to oczywiście możecie w ten sposób uwalniać z siebie trudne doświadczenia, ale na tym rola tego obrazu się kończy. On już nie będzie miał żadnej funkcji uzdrawiania, ponieważ będzie akumulatorem Waszego bólu. Taki obraz warto byłoby usunąć ze swojej przestrzeni. Czyli te obrazy, które są efektem uwalniania ciężkich energii, powinny zostać usunięte lub przemalowane. Zostawiajcie w swojej przestrzeni tylko te obrazy, które są jasne, które mają dużo tęczowych barw i które dają Wam doładowanie, czyli uzupełniają to, czego w danym momencie najbardziej potrzebujecie.

To są ogromne ogólniki. Niech to będzie dla Was inspiracja do własnych poszukiwań i odkrywania własnych metod uzdrawiania poprzez malowanie.

(spisała Bo Andrzejewska – lipiec 2019)

 

O Planie Duszy

Przekaz od Mistrzów i Nauczycieli z Kronik Akaszy dla Czytelników tej strony

Każdy człowiek schodzi tutaj na Ziemię z unikalnym planem duszy. Każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny. I chociaż patrząc z zewnątrz wydaje się, że wiele osób robi to samo, w istocie każdy robi to po swojemu. Każdy rozwija w sobie zupełnie inne jakości i wkłada do tego, co robi, co tworzy zupełnie inne energie i wibracje.

Każdy człowiek jest unikalny i jego program też jest niepowtarzalny. Swój program można odnaleźć słuchając głosu swojego serca, podążając za tym, co głęboko w duszy gra najmocniej. Podążając za radością. To radość, zachwyt i piękno prowadzi tą najlepszą ścieżką, która wyznacza szlak indywidualnej samorealizacji. Kiedy człowiek kieruje się radością, kiedy szuka tego, co sprawia mu najwięcej przyjemności i zachwytu wówczas naprawdę robi to, po co zszedł tutaj na Ziemię.

W gruncie rzeczy każdy posiada w sobie ten wewnętrzny kompas, który sprawia, że człowiek wcale nie potrzebuje doradców, psychologów, astrologów czy numerologów. Każdy może sam odczytać swój wewnętrzny drogowskaz i odnaleźć tę ścieżkę, która poprowadzi go do szczęścia i samospełnienia. Jednak nie każdy umie odnaleźć i odczytać swój wewnętrzny kompas. Właśnie dlatego w praktyce doradcy zawodowi, psycholodzy i astrolodzy są potrzebni i spełniają tutaj ważną rolę. Jeśli ktoś nie umie sam odnaleźć w sobie tego, co jest jego pieśnią życia, wówczas powinien szukać pomocy u specjalistów, którzy pokażą mu, co jest dla niego najważniejsze.

Bo praca życia i ta indywidualna ścieżka jest rzeczywiście najważniejszym światłem w życiu każdego człowieka. To jest to, co też można nazywać pasją albo miłością do działania, do pełnienia określonych funkcji i ról. To jest to, co nadaje życiu sens i sprawia, że człowiek czuje się potrzebny i wartościowy, a dzięki temu czuje się tutaj po prostu dobrze. Każdy człowiek chce mieć swoje miejsce na Ziemi i poczuć je całym sobą. Chce wiedzieć, że jego istnienie jest potrzebne i ma głęboki sens. Że nie jest to tylko kwestia biologicznego przetrwania, polegającego na tym, żeby zjeść, przespać się, odpocząć, wykonać kilka bezsensownych działań i znowu jeść i znowu spać. To nie jest życie tylko egzystencja. I prędzej czy później prowadzi do poczucia frustracji i niespełnienia.

Dopiero odnalezienie sensu swojego życia i poczucie całym sobą, że ma się tutaj swoje unikalne i przypisane tylko sobie miejsce na Ziemi sprawia, że człowiek czuje się szczęśliwy. Bycie szczęśliwym to bycie potrzebnym, to świadomość swojej istotnej roli w całej skomplikowanej układance życia. Cały wszechświat jest pełen harmonii i w tym harmonijnym układzie człowiek jest drobiną, która odnajduje swoją istotną rolę. Brak jakiejkolwiek drobiny, jakiegokolwiek klocka w tej skomplikowanej układance może zaburzyć całą harmonię. Dlatego warto wiedzieć, że każdy jest potrzebny. Ta wiedza dodaje poczucia własnej wartości. Pomaga żyć ze świadomością unikalności, ale też i sensu życia.

Tak – często ludzie zadają sobie pytanie o sens życia. I oto jest właśnie odpowiedź. Sensem życia jest odnalezienie swojego miejsca w tej skomplikowanej układance i wiedza, że to miejsce jest ogromnie ważne i niepowtarzalne. Że nikt nie może Was w tym miejscu zastąpić. To, co wybrała Wasza dusza i ta jej ścieżka jest czymś wyjątkowym, przeznaczonym tylko dla Was i dla nikogo więcej. Dlatego każdy jest ważny i niezastąpiony.

To jest wiedza, która powinna oświetlać drogę każdemu. Szczególnie wtedy, kiedy szuka swojego miejsca na Ziemi, swojej roli do spełnienia. Ta rola jest. To miejsce jest. Stosując swój wewnętrzny kompas oświetlony radością, miłością, poczuciem zadowolenia i satysfakcji można to miejsce odnaleźć. Nie jest to wcale trudne.

Ale jeśli pojawiają się trudności i wątpliwości, jeśli brakuje pewności, a wewnętrzny  głos wydaje się niezrozumiały, wówczas można zapytać tych, którzy odnajdą tę drogę w horoskopie albo w układzie numerologicznym albo w jakiejkolwiek innej nauce, która pomaga odszukać człowiekowi jego życiową ścieżkę.

(spisała Bo Andrzejewska – lipiec 2019)